Pierścionki
A raczej tylko jeden. Mam ich z 7, ale nie lubie w nich chodzić, bo albo są ogromne albo coś z nich wystaje, a ja zawsze zaczepiam się o coś. Ja najbardziej lubie swój jeden bardzo skromny pierścionek. Jest prosty, posiada jakieś małe kamyczki, ale nie wystają tylko są wtopione. Lubie go, bo... bo jest taki jak ja. Nie chce się rzucać w oczy.Bransoletki
Mam jedną ulubioną... jednak ma małą awarie i nie mogę w niej chodzić. Była już raz naprawiana i znowu się popsuła. A szkoda, bo bardzo ją lubiła. Były lekki, delikatna. Ze srebra, niby nic specjalnego, ale miała dla mnie sentymentalną wartość i dobrze się w niej czuła. Bardzo mi brakuje jej i nie znalazłam nic dla siebie, co mogłoby ją zastąpić.
Naszyjniki
Nie lubie naszyjników i w nich nie chodzę. No może czasami zakładam, tka okazyjnie. Ale ogólnie nie przepadam. Mama lubi prezentować mi korale, ale też nie czuje się w nich dobrze.Kolczyki
Ooo tak, to już lepsza dla mnie kategoria. Chodzę w różnych kolczykach, ale najbardziej lubie dwie pary. Pierwszą niebieską, za to że są proste, ale maja w sobie to coś. Nie były drogie, ale dla mnie są piękne. Zresztą cena nie jest oznaką piękna. A drugie to kostki z bursztynami. Uwielbiam je. Mają już chyba 5 lat. A ja je nadal często zakładam.Jak wam się podobają moje ulubione błyskotki? Kobieca biżuteria jest bardzo różnorodna, jednak ja lubie te proste modele. Dobrze się w nich czuje. Pozdrawiam!
Ja też najbardziej lubię kolczyki :) i do tego jakąś bransoletkę ;) życzę powodzenia w blogowaniu!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :)